9 kwietnia 2010
Żadne towarzystwo nie chciało ubezpieczyć państwowej telewizji przed skutkami terroryzmu - informuje "Rzeczpospolita"
Gazeta dowiedziała się, że ubezpieczyciele nie są zainteresowani asekurowaniem Telewizji Polskiej na wypadek uprowadzenia jej pracowników i konieczności zapłaty okupu czy na wypadek wystąpienia szkód powstałych wskutek terroryzmu. Nikt nie złożył oferty.
Jak pisze "Rz" to cios dla TVP, która tuż po ogłoszeniu przetargu zapewniała, że ubezpieczenie to jest potrzebne, bo "istnieją specyficzne rodzaje ryzyka, charakterystyczne dla funkcjonowania stacji telewizyjnej. Ryzyko uprowadzenia i żądania okupu spółka wyceniła na 1,03 mld zł. Ryzyko powstania szkód na skutek aktów terrorystycznych na 34,4 mln zł. Takie byłyby górne granice odszkodowania, gdyby doszło do zdarzenia.
W trakcie przetargu znaleźli się chętni na ubezpieczenie mienia TVP. Ofertę złożyło InterRisk TU oraz konsorcjum złożone z PZU i STU Ergo Hestia. Wygrało, dzięki niższej cenie, InterRisk. Przez dwa lata trwania umowy TVP zapłaci mu 7,38 mln zł - czytamy w dzienniku.
Aby codziennie otrzymywać bieżące informacje, zarejestruj się ustawiając opcje newslettera.
